W dzisiejszym wpisie zajmę się chyba jedną z bardziej zagmatwanych kwestii dotyczących wyprawki, a mianowicie ubraniami dla noworodka. Na rynku jest tego cała masa, aż głowa boli. My, przyszli rodzice, po pierwsze musimy poznać nic albo przynajmniej niewiele nam mówiące nazwy typu body, pajacyki, kaftaniki, śpiochy, półśpiochy, rampersy, czy rożki, a potem - jakby tego jeszcze było mało - zdecydować się, co wybrać oraz po ile sztuk i w jakim rozmiarze kupić. Istne szaleństwo!

