Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminizm. Pokaż wszystkie posty

sobota, listopada 21, 2020

Spodnie dziecięce dla chłopców i dziewczynek, czyli skąd te różnice?

Spodnie dziecięce dla chłopców i dziewczynek, czyli skąd te różnice?

Ponieważ ostatnio, kiedy nie myślę o smutnej rzeczywistości kobiecej w Polsce oraz COVIDowej w kraju i na świecie, zajmuję się rzeczami tak przyziemnymi, jak choćby kupowaniem ubrań dla swoich dzieci na jesień i zimę, chciałabym się z Wami podzielić pewnym spostrzeżeniem związanym z tematem odzieży dla najmłodszych. 

Zwykle staram się kupować ubrania z drugiej ręki, a jeśli to niemożliwe, od polskich producentów szyjących u nas w kraju, choć nie za kosmiczne pieniądze, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie siedzę (jeszcze 😉) na kupie kasy. 

środa, października 16, 2019

Żeńskie nazwy zawodów, czyli jak wychować pewne siebie dziewczynki

Żeńskie nazwy zawodów, czyli jak wychować pewne siebie dziewczynki
strażaczka, astronautka, prezydentka, kanclerka, pilotka i dyrygentka

Wpis ten rozpocznę fragmentem tekstu, który niedawno przeczytałam na fantastycznym blogu "Jak wychowywać dziewczynki"Autorka bloga przytacza następującą sytuację, a na końcu zadaje pewne pytanie. Zresztą przeczytajcie sami:

poniedziałek, marca 04, 2019

Córeczko, to wypada!

Córeczko, to wypada!
Kochana córeczko,

Na razie jesteś jeszcze maleńka. Masz przecież dopiero niecałe 3 miesiące. Mam jednak potrzebę powiedzieć Ci już tyle rzeczy. Dlatego piszę do Ciebie ten list, mimo że wiem, że przeczytasz go najwcześniej dopiero za kilka lub kilkanaście lat.

autor zdjęcia: Rogate kadry

środa, lipca 04, 2018

Nie róbmy z ojców idiotów

Nie róbmy z ojców idiotów
Kiedy po raz kolejny na pytanie "Z kim został mały?", słysząc moją odpowiedź "No jak to z kim? Ze swoim tatą.", zobaczyłam te pełne zdziwienia oczy i usłyszałam: "Oooochhh! Jaki on dzielny! Super, że masz takiego faceta! A da sobie radę?", trafił mnie szlag. Taki sam szlag trafia też mojego męża za każdym razem, kiedy jest traktowany jak rodzic mniej kompetentny ode mnie, taki trochę nieporadny, niedoświadczony, a może nawet ułomny. No bo ja się pytam: "W czym ojciec jest gorszy od matki w opiece nad swoim dzieckiem?" Jedyna kwestia, która przychodzi mi na myśl, a przez którą ojcu może być rzeczywiście ciut trudniej niż matce, to brak mleka w piersiach, ale to wszystko. ;-) Jednak sporo maleńkich dzieci jest karmionych butelką, a wtedy ten "problem" przestaje już być jakimkolwiek problemem.


poniedziałek, lutego 19, 2018

"Księżniczka w papierowej torbie", czyli książeczka NIE tylko dla dziewczynek

"Księżniczka w papierowej torbie", czyli książeczka NIE tylko dla dziewczynek

Ja chcę dziewczynkę!

Kiedy byłam w ciąży, może okropnie to zabrzmi, bo przecież, jaka różnica, ale miałam nadzieję, że urodzę dziewczynkę... Dlaczego chciałam dziewczynkę? Ponieważ chciałam wychować ją na pewną siebie i odważną kobietę. Ponieważ chciałam jej przekazać to wszystko na temat kobiet, do czego ja osobiście dochodziłam sama i bardzo powoli, nierzadko poprzez łzy, a czasem nawet i ból. Chciałam jej powiedzieć: "Tak, córko, jesteś wartościową osobą i możesz być w życiu kimkolwiek tylko zechcesz. Możesz być naukowcem, sportsmenką, pilotem czy prezydentem. Nie, nie musisz być grzeczna i cicha, bo tak społecznie panienkom wypada. Możesz, a nawet powinnaś mówić na głos, choćby krzykiem, co myślisz i czujesz. Nie, nie musisz usługiwać swojemu chłopakowi/narzeczonemu/mężowi. Jeśli zostaniesz psychicznie albo fizycznie skrzywdzona przez niego, lub kogokolwiek innego, mów o tym głośno i nie wstydź się. To nie Twoja wina! Nie, nie musisz przytakiwać w pracy swojemu szefowi nawet, jeśli się z czymś nie zgadzasz. Tak, musisz reagować na seksistowskie zaczepki czy to na ulicy, czy w szkole, czy w pracy. Wiedz, że możesz się ubierać, jak tylko Ci się podoba. Nie pozwól innym mówić, co Tobie wypada, a co nie. Bądź silna i znaj swoją wartość. Wiedz też, że bardzo Cię kocham i że zawsze możesz liczyć na mój szacunek i to bez względu na to, czy będziesz się zachowywała zgodnie z moimi oczekiwaniami, czy też nie. Przecież Ty wiesz najlepiej, co sprawi, że będziesz szczęśliwa, nie ja".

wtorek, sierpnia 22, 2017

Ubrania - chłopiec i dziewczynka

Ubrania - chłopiec i dziewczynka
Kiedy byłam w pierwszym trymestrze ciąży i jeszcze nie znałam płci dziecka, weszłam do jednego sklepu z używaną odzieżą i zapytałam sprzedawczyni, gdzie znajdują się ubrania dla maleńkich dzieci. Chciałam zrobić taki wstępny rekonesans. ;-) Sprzedawczyni zapytała się od razu: "Ale to będzie dla chłopca, czy dla dziewczynki?". Zapewne wytrzeszczyłam na nią oczy, bo sprzedawczyni dziwnie na mnie spojrzała. A ja po prostu zupełnie nie spodziewałam się takiego pytania. Przyszłam poszukać jedynie ubrania dla DZIECKA. Czy to naprawdę takie istotne, czy niemowlę jest płci żeńskiej, czy męskiej? Przecież taki mały człowiek, bez względu na to, jak wyglądają jego organy płciowe, tylko śpi, je, sika i robi kupy. Pomyślałam sobie, że świat zwariował i czym prędzej wyszłam ze sklepu. Liczyłam na to, że ta pani sprzedawczyni była wyjątkiem. Ale, jak się później okazało w kolejnych sklepach, wyjątkiem byłam chyba tylko ja.


źródło: pixabay

środa, sierpnia 02, 2017

Lalka Willama - Charlotte Zolotow

Lalka Willama - Charlotte Zolotow

Lalka Williama - książka dla chłopców inna niż wszystkie

Pewnego dnia będąc na spacerze z moim maleńkim synkiem, który spał sobie w najlepsze w gondoli, zobaczyłam kilkuletniego chłopca biegnącego ze swoją "męską zabawką" większą od niego. Tą "zabawką" był ogromny karabin kałasznikow... Dookoła matki i babcie siedzące na ławeczkach i spacerujące po parku. Żadna z nich nie wydawała się wstrząśnięta takim widokiem. Natomiast ja aż przystanęłam z otwartymi ustami. Nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam.

piątek, maja 05, 2017

O czym będzie ten blog?

O czym będzie ten blog?
Długo wahałam się, czy zacząć pisać blog o ciąży i macierzyństwie. Przecież sporo takich blogów już istnieje. Natomiast, kiedy byłam w ciąży, szukałam, ale nie znalazłam bloga, który językowo nie byłby tak niemiłosiernie optymistyczny, przesłodzony, wypełniony zdrobnieniami typu brzuszek, maleństwo, nóżki, pupcia, kupeczka, jelitka. Nie wiem jak Wy, ale ja czegoś takiego nie jestem w stanie czytać. ;-) Po kilku zdaniach nafaszerowanych zdrobnieniami i przedobrzonych optymizmem, mój umysł się wyłącza. 

No więc jaki będzie ten blog? Na pewno będzie on pisany zwykłym językiem, bez przesadnych zdrobnień. Będzie on też realistyczny. Po prostu kawa na ławę. Opowiem Wam, jak czułam się w ciąży, czego się bałam, dlaczego nie cały czas tryskałam radością, co mnie irytowało, co mi pomogło, co się nie sprawdziło.
Copyright © 2016 Mama pod prąd , Blogger