To uczucie, kiedy masz motylki w brzuchu. Uczucie lekkości i przepełniająca Cię radość. No i ten uśmiech od ucha do ucha. Znacie to? Ja tak się czuję, kiedy... jestem na zakupach w spożywczym. Bez dzieci rzecz jasna. 😉
Jestem mamą, która wprost mówi, że macierzyństwo to nie bajka. Nie chcę brać udziału w społecznym tabu o niemówieniu, jak to naprawdę jest być mamą. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć pisać blog Mama Pod Prąd. Mój blog jest przede wszystkim prawdziwy. Poruszam w nim takie tematy jak: frustracja, oszczędności, książki pod prąd, feminizm, ekologia, rodzicielstwo bliskości i wiele innych. Zapraszam :-)