Oj długo się nosiłam z napisaniem tego tekstu. Długo. Od samego początku wiedziałam, że on powstanie, ale nie byłam pewna, kiedy. Dlaczego musiały minąć niemal dwa lata, aż zdecydowałam się napisać ten post? Chyba każdy z Was może się domyślić.
Jestem mamą, która wprost mówi, że macierzyństwo to nie bajka. Nie chcę brać udziału w społecznym tabu o niemówieniu, jak to naprawdę jest być mamą. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć pisać blog Mama Pod Prąd. Mój blog jest przede wszystkim prawdziwy. Poruszam w nim takie tematy jak: frustracja, oszczędności, książki pod prąd, feminizm, ekologia, rodzicielstwo bliskości i wiele innych. Zapraszam :-)