Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem z filtrem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem z filtrem. Pokaż wszystkie posty

piątek, października 04, 2019

Moja minimalistyczna kosmetyczka

Moja minimalistyczna kosmetyczka

Kiedyś używałam ogromnej ilości kosmetyków. Pamiętacie mój wcześniejszy wpis na temat redukcji używanych mazideł do twarzy i ciała? Pisałam w nim, ile na tej redukcji zaoszczędziłam w ciągu roku. Jeśli nie, zerknijcie na wspomniany wpis: Redukcja kosmetyków, czyli jak zaoszczędzić spore pieniądze.

niedziela, sierpnia 06, 2017

Lato z dzieckiem

Lato z dzieckiem

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam lato. Niestety ma ono 3 stałe mankamenty: słońce, a raczej związane z nim oparzenia słoneczne, kleszcze i oczywiście wszędobylskie, zawsze mnie atakujące, komary.

Szczerze mówiąc przed narodzinami mojego syna nie przykładałam większej wagi do kremów z filtrem. Albo kupowałam pierwszy lepszy z drogerii, albo niczego nie kupowałam, a jak się już poparzyłam, to po prostu mniej lub bardziej dzielnie to znosiłam i czekałam, aż skóra dojdzie do siebie. 😉 

Co do kleszczy, to po prostu liczyłam na szczęście, że ich nie złapię. No i nie chodziłam po lesie w krótkich spodenkach i bluzkach bez rękawów. Tyle.

Jeśli natomiast chodzi o komary, to z pokorą znosiłam ich ukąszenia, twierdząc, że taka jest moja nieszczęsna uroda. Ukąszenia muszą być. Koniec kropka.
Copyright © 2016 Mama pod prąd , Blogger