sobota, stycznia 06, 2018

Spacer z dzieckiem, czyli mission impossible

Spacer z dzieckiem, czyli mission impossible

Spacer z dzieckiem, czyli mission impossible

Spacer czy też po prostu wyjście na pole (jestem z Krakowa ;-) ), na miasto czy po prostu do sklepu. 

Wyjście na spacer zanim pojawiło się dziecko:

To wszystko niegdyś tak proste, że w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Aby wyjść z domu po prostu:

  1. Ubierałam buty (ewentualnie płaszcz, jeśli było chłodno, lub parasol, jeśli padało). 
  2. Brałam torebkę. 
Minuta i byłam za drzwiami. 

środa, grudnia 20, 2017

Książka o kupie

Książka o kupie

W poszukiwaniu kupy, czyli "O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę".

Co prawda tytuł posta jest troszkę mniej górnolotny niż choćby tytuł filmu "Poszukiwacze zaginionej Arki", ale mam dziś nastrój NISKOlotny ;-) i dlatego taki będzie ten wpis.

Na długo jeszcze zanim zaszłam w ciążę przeczytałam, że ktoś wpadł na pomysł napisania książki dla dzieci na temat... kupy. Pomyślałam wtedy, że świat zwariował. Czas mijał, zdziwienie pozostało. :P

wtorek, grudnia 19, 2017

Nie wchodzę na działy dziecięce

Nie wchodzę na działy dziecięce
alejka z artykułami dla dzieci w sklepie Intermarché

JAKA TO ULGA!, czyli o nie wchodzeniu na działy dziecięce ;-)

Za każdym razem, kiedy idę do dużego hipermarketu, czuję ogromną ulgę mijając alejkę z artykułami dla dzieci. Dlaczego ulgę? Ponieważ mam maleńkie dziecko, a dosłownie nic z tej alejki nigdy nie potrzebowałam, nie potrzebuję i raczej potrzebować nie będę. Producenci wmówili nam, że mając dziecko musimy kupować mnóstwo artykułów dla dzieci, a to po prostu jest nieprawdą.

Ale jak to??? Powiecie. Nic a nic?! Ano nic.

poniedziałek, listopada 27, 2017

MPK Kraków a wózek dziecięcy

MPK Kraków a wózek dziecięcy

wejście dla wózków w tramwaju ngt6; na drzwiach wyraźne oznakowanie specjalnego wejścia; dodatkowo wysunięta specjalna rampa dla wózków inwalidzkich

MPK Kraków a wózek dziecięcy - hit czy kit?


"Wsiąść do pociągu byle jakiego,

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,

Ściskając w ręku kamyk zielony,

Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle..."

Chyba nie ma osoby, która by nie znała tej piosenki Maryli Rodowicz, prawda? Wsiąść do pociągu byle jakiego. A teraz zamieńcie słowo "pociąg" na "tramwaj". 

"Wsiąść do tramwaju byle jakiego..."

niedziela, listopada 19, 2017

Cała prawda o pieluchach jednorazowych

Cała prawda o pieluchach jednorazowych


Żebyście byli w stanie przebrnąć przez mój post na temat pieluch, podzieliłam go na dwie części. W pierwszej (czyli tej) przeczytacie o całej prawdzie na temat jednorazowych pieluszek typu pampers. W drugiej natomiast o ekologicznej, zdrowej, taniej i łatwej alternatywie dla nich, czyli o pieluszkach wielorazowych.

W międzyczasie powstała też jeszcze trzecia część sagi "Nie samymi pampersami rodzic żyje" - noworodek.
Copyright © 2016 Mama pod prąd , Blogger